sierpień4

Pracodawca

dodano: 4 sierpnia 2011 przez cecile85


Jak obiecałam, opiszę trochę stosunek mojego szefa do ciąż.

Pracuję w zagranicznej firmie, która zajmuje się pomocą drogową dla pojazdów ciężarowych. Ja kieruję małym oddziałem w Polsce i całe szczęscie szefa widuje raz, góra 2 razy do roku.

Firma wywodzi się z Belgii, ma tradycje rodzinne i szczyci się tym, że dba o pracowników ich rodziny. W sumie nie mam co narzekać, ale czasem hipokryzja mojego szefa powala mnie na kolana.

Właśnie zakończyła się jego wizyta w naszym biurze, która dla mnie trwała wieki, ponieważ w pracy siedziałam po10- 12 godzin, chociaż szef cały czas powtarzał, że muszę o siebie dbać i się nie przemeczać. Ok, jestem przyzyczajona do takich akcji, chociaż będąc w ciąży, po 8 godzinach wysiadłam. Następnie szef stwierdził, że ma dla mnie dobrą wiadomość. Firma chce zorganizować zjazd kierowników wszystkich oddziałów. Impreza ma się odbyć w Polsce, ja się mam oczywiście zająć organizacją - od wymyślenia atrakcji, znalezienia hotelu po zorganizowanie lotów z różnych państw Europy (oczywiście wszyscy muszę dotrzeć w jednym terminie). Jedyny problem polega na tym, ze wszystko ma się odbyć w październiku, miesiącu, w którym rodzę i raczej wszelkie imprezy pozostają poza kręgiem mojego zainteresowania. No ale przecież firma jest najważniejsza i dam radę.

Nie wiadoma jest data zjazdu, ja mam podane 2 terminy porodu,6 i 11 października (pierwszy wg USG, drugi wg terminu ostatniej miesiączki). Może się trafi, że impreza będzie po moim porodzie, niemniej jednak wolałabym się skoncentrować na mojej córeczce a nie na wielkożnym Panu prezesie. Dobrze, że kolega, który będzie mnie zastępował podczas macierzyńskiego jest w zanadrzu i pewnie, to on też będzie gospodarzem na samej imprezie.

Dostałam też błogosławieństwo na wydłużenie urlopu macierzyńskiego, ale tylko dlatego, że ZUS mi je płaci a nie firma.

Poza tym nie narzekam, bo nie muszę nic dźwigać, szef nad głową codziennie mi nie siedzi, ale praktycznie musze być do dyspozycji 24 godziny na dobę. Cokolwiek się dzieje w biurze, z pracownikami itp. jam na posterunku...




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy